Eugenie Marlitt
Eugenie Marlitt
Powie´s´c opowiada o 17 letniej dziewczynie- Leonorze, która jest córka znanego uczonego i wybitnej poetki.Niemal cale dzieci´nstwo spedzila z dala od rodziców, dziko biegajac po zapomnianych przez ´swiat wrzosowiskach, wychowana przez babke, która pieniadze wyrzuca do rzeki. Leonora to bardzo uczuciowa dziewczyna, zachwyca sie kazdym kwiatkiem, kazdym ´swiergotem ptaszka, kazdemu ufa, wszystkim sie raduje, a kazda niesprawiedliwo´s´c lamie jej niewinne serce. Babka Leonory - Klotylda, której zyczeniem bylo wysla´c wnuczke do szkoly umiera, zostawiajac ten klopot Ilzie, która predko zawozi nieokielznana dziewczynke do miasta, do jej ojca Wilibalda i do palacyku pana Eryka Claudiusa - bogatego mieszczanina. "Nie ma widoków tu, w´sród moich cudnych, rozleglych wrzosowisk! Bylam oburzona takim niedocenianiem mojej najmilszej ojczyzny. Heinz zawiózl panne Streit z kufrem do najblizszego miasteczka. Pozwolono mi podjecha´c kawalek. Po pozegnaniu stalam dlugo, patrzac az zniknie na horyzoncie powiewajacy welon panny Streit..."
Mlodziutka zlotowlosa i o zlotym sercu Elzunia, utalentowana muzycznie córka niezamoznych, ale bogatych duchem rodziców. Prawde ceniacych nade wszystko. Wraz z rodzicami i mlodszym bratem z Poznania do starego, posepnego zamku na ´Slasku, odziedziczonego przez jej matke. W scenerii pieknych lasów, dworów szlacheckich i le´sniczówki, rozwija sie pelna przygód i tajemnic akcja powie´sci. Rodza sie równiez plomienne uczucia Elzuni i majetnego arystokraty. "Opowiadanie Sabiny podniecalo ciekawo´s´c Elzuni; moze w ruinach odnajdzie jaki pamietnik rodzinny, który naprowadzi ja na ´slad tajemnicy? Zlota Elzunia, bo tak stryj Szymon nazywal synowice, w´sród nowych my´sli i zaciekawienia zapomniala o przykrym zaj´sciu z Berta i szla ku zamkowej górze pelna najlepszych nadziei, pewna, ze je´sli nawet, jak stwierdzila Sabina, duchy pokutuja w gruzach, to opiekowa´c sie one beda drogimi je duch widzi glab serc ludzkich, a serca ich proste i czyste..."
Mroczna przeszlo´s´c pieknej hrabiny Voldern stala sie przyczyna tragedii osobistych wielu osób z jej otoczenia i polozyla sie glebokim cieniem na zyciu jej jedynej wnuczki i spadkobierczyni - Gizeli Sturm. Odsunieta od ´swiata i wychowywana w klamstwie osierociala Gizela nie zaznala rado´sci i beztroski dzieciecych lat. Dorastala otoczona udawana troskliwo´scia, nie´swiadoma wyrzadzonych jej krzywd i nie przeczuwajaca, na jak ciezka próbe wystawi ja los u progu jej pelnoletno´sci. Czy wyjdzie z tej próby zwyciesko i zdola ocali´c honor rodziny Voldernów - pokaze lektura tej ksiazki, która czyta sie z z zapartym tchem. Mala Gizela skryla sie poczatkowo przerazona w kat pokoju, ale wnet na jej twarzyczce lek ustapil miejsca oburzeniu. Nie byla przeciez niegrzeczna, a chciano ja ukara´c. Nie wiedziala, w swej dzieciecej niewinno´sci, jakie sa przyczyny oburzenia niewidomej, wiedziala tylko jedno, ze sie z nia obeszla niegodnie, a to jej sie zdarzalo po raz pierwszy w jej mlodym zyciu..."
W ksiazce tej autorka przedstawia dzieje mlodej spadkobierczyni ogromnej fortuny. Mlodziutka Kasia niespodziewanie zostaje spadkobierczynia mlyna, który mie´sci sie nieopodal palacu przyrodnich sióstr. Po ´smierci swego bogatego dziadka wraca z dalekiego ´swiata w rodzinne strony, zeby wej´s´c w posiadanie zapisanego jej majatku. Zanim jednak osiagnie pelnoletno´s´c, prawowitym opiekunem spadku jest jej powinowaty, radca Romer. Przebywajac w jego domu, Kasia nie tylko spotyka swoje przyrodnie siostry: kapry´sna Flore i schorowana Henriete, ale takze styka sie ze ´swiatem bogactwa, a co za tym idzie: obluda, falszywa moralno´scia i ludzkim egoizmem. Jej uczciwo´s´c, szczero´s´c i czyste intencje wobec otaczajacych ja ludzi wyra´znie odbiegaja od praw, jakimi kieruje sie cala jej rodzina. Czy mloda dziedziczka bedzie potrafila przeciwstawi´c sie otoczeniu, a jednocze´snie, czy ulegnie rodzacemu sie w niej uczuciu do mezczyzny zwiazanego slowem z inna?